środa, 24 października 2012

Impossible

Z wszystkich terapeutowanych dzieciaków, w domu ćwiczy z 8 %.  Zupełnie jakby to mnie w pierwszej kolejności miało zależeć na tym, by się pozbyć wady. Za każdym razem materiały, kolorowe notateczki, własne uwagi, kseróweczki... nic z tego. Plusik taki, że chociaż nie próbują ściemniać, że ćwiczyły.
No ale jak głoskę "K" wywołuje się miesiąc to SORRY.

- bo mama do pracy
- bo zapomniałem
- bo mam lekcje
- bo mi się nie chciało
- a to dostałem materiały (???)
- zostawiłem w szafce, w plecaku, w szatni, bla bla bla

Ulubione: to jaką głoskę ćwiczyliśmy?

i tu najczęściej pada słynne: "nie pamiętam" 

I to pojawia się zazwyczaj mój klasyczny facepalm.



ps: głoska K pojawia się tak do 2 r.ż i serio nie jest to bardzo ciężka do skorygowania głoska...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz